Pierścionek dopasowany do gustu kobiety

Panowie na pewno powinni odpowiednio wcześniej zwrócić uwagę na styl, jaki preferuje ich ukochana. Muszą przyjrzeć się noszonej przez kobietę biżuterii i szczególnie wsłuchiwać się w wypowiadane przez nią komentarze na temat danych typów biżuterii. Po pewnym czasie wnikliwej obserwacji będą mieli pełny obraz potrzeb swojej wybranki.

Najczęściej kobiety przemycają w jakiś sposób informacje o swoich preferencjach – wystarczy tylko, że dany mężczyzna takie informacje wyłapie. Kobieta może mu na przykład powiedzieć w rozmowie, iż nie lubi żółtego złota, albo też skomentować w trakcie jakiegoś spotkania pierścionek zaręczynowy swojej koleżanki. Bardzo łatwo można wówczas dostrzec, czy preferuje duże i wyróżniające się pierścienie, czy też te bardziej skromne. Ewentualnie, można zapytać o radę jej koleżankę. Przede wszystkim należy zadać sobie na wstępie pytanie – czy interesuje nas tradycyjny pierścionek, czy też pragniemy, aby był nieco bardziej oryginalny? Pamiętajmy, że nie wszystkie panie lubią żółte złoto i nie wszystkie chciałyby nosić na palcu brylanty. Czasem odpowiedniejszym rozwiązaniem jest zatem zakup pierścionka zawierającego jakiś kamień szlachetny – rewelacyjnie nadają się rubiny, szafiry i szmaragdy. Prawdziwym przebojem są szczególnie te drugie. Doskonale łączą się one z białym złotem (a więc złotem, lecz jest to odpowiedź na bolączki pań, które nie lubią złota żółtego, ponieważ srebro nie jest odpowiednie na zaręczyny!) i można przyozdobić je mniejszymi brylancikami.

Za to rubiny najokazalej wyglądają w otoczeniu złota żółtego. Istnieją również kolorowe brylanty – na przykład niebieski – które prezentują się zniewalająco i na pewno olśnią każdą kobietę! W tym przypadku zdania są podzielone. Przeprowadzane badania wskazują, że im droższy pierścionek, tym większe prawdopodobieństwo rozwodu, lecz raczej zależność ta wskazuje na częste rozwody wśród bardzo bogatych sfer. Przyjęło się, że pierścionek zaręczynowy powinien mieć wartość dwóch pensji przyszłego pana młodego – jest to znak, że od dawna już myślał o zaręczynach i jego decyzja jest w 100 procentach przemyślana, a poza tym, że jest w stanie zapewnić swojej przyszłej rodzinie byt. Prawda jest jednak taka, że większość kobiet i tak uważa swój pierścionek zaręczynowy za najpiękniejszy na świecie – bowiem dany z serca. Wiadomo też, że w przypadku tak szczególnej okazji nie może to być tani pierścionek – musi kosztować co najmniej kilkaset złotych, przy czym raczej powinien przekroczyć granicę tysiąca. Ciężko zresztą byłoby znaleźć elegancki, złoty pierścień z brylantem, który jest tańszy. Na rynku znajdują się również pierścionki za kilkanaście tysięcy złotych – można się na nie zdecydować, ale nie jest to na pewno konieczne. Pamiętajmy, że czekają nas jeszcze koszty wesela! Zaręczyny będą chyba zawsze tematem, który jest na czasie. W życiu prawie każdego z nas przychodzi taki dzień, kiedy decydujemy się na ten krok i razem z naszą drugą połową postanawiamy zostać mężem i żoną. Zwyczajem zaręczyn jest wręczenie przez mężczyznę pierścionka dla swojej wybranki. Jednak często pada pytanie – jakie rozmiary pierścionków zaręczynowych wybrać?

Na rynku jest całe mnóstwo biżuterii na tą okazję. Poczynając od srebrnych, po złote, platynowe i jeszcze inne. Mężczyzna ma nie lada wyzwanie, żeby kupić ten odpowiedni. Musi znać upodobania swojej przyszłej żony, wiedzieć jaki nosi rozmiar, ale liczyć się też z tym, że może to być ogromny wydatek. Słyszałam nawet kiedyś takie stwierdzenie, że pierścionek musi kosztować przynajmniej dwukrotność wypłaty Pana, który zdecydował się na zaręczyny. Znam nawet kilka par, które ten przesąd/plotkę zrealizowało. Czy to głupie? Nie wiem. Każdy ma swoje zdanie na ten temat i nie mnie to oceniać. Rozmiary pierścionków zaręczynowych są możliwe do sprawdzenia już na stronach internetowych.  Jeśli czytacie mojego bloga, to wiecie, że żoną jestem po raz drugi – tak więc zaręczyny przeszłam w życiu dwukrotnie. Pierwsze nie były za nic w świecie romantyczne czy spontaniczne – wiedziałam, że to się stanie i otrzymałam pierścionek, który należał do mamy mojego ex męża. Nie był on za nic w świecie w moim typie – miał rubinowe oczko i był dość duży. Mimo wszystko, był on dla mnie wart więcej niż możecie sobie wyobrazić. To pamiątka rodzinna, która ma przechodzić z pokolenia na pokolenie – tak więc nosiłam go z dumą. Drugie zaręczyny były zupełnie inne. Mój mąż doskonale mnie znał, wiedział, że nie lubię biżuterii, która rzuca się w oczy, wolę delikatne i nie wielkich rozmiarów oczka, najlepiej w kolorze białym. Taki też dostałam, a sposób w jaki go otrzymałam zostawię dla siebie 😉 Było romantycznie, mimo, że zupełnie inaczej jak pokazują w filmach i miło wspominam ten wieczór.

Podobne wpisy:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *